Stopa referencyjna NBP w kredytach hipotecznych mogłaby podnieść raty
Opublikowano: 14.07.2026
Projekt ustawy może dopuścić stosowanie stopy referencyjnej NBP jako bazy oprocentowania kredytów — to może oznaczać wyższe raty dla kredytobiorców.
W dyskusji nad reformą wskaźników referencyjnych pojawił się pomysł, by banki mogły oferować kredyty hipoteczne oprocentowane bezpośrednio według stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego powiększonej o marżę. Wprowadzenie takiego rozwiązania wymagałoby zmiany przepisów, ponieważ obecne regulacje odwołują się do wskaźnika referencyjnego w rozumieniu unijnych reguł.
Analizy porównawcze pokazują, że kredyt oparty na stopie NBP może generować wyższe łączne obciążenia dla kredytobiorcy niż rozwiązania oparte na dotychczasowych wskaźnikach, w tym wariantach WIBOR i proponowanym PolSTR. Różnice wynikają zarówno z konstrukcji wskaźnika, jak i częstotliwości aktualizacji oraz z przyjętej marży banku.
Istotną cechą stopy NBP jest szybkie przenoszenie decyzji polityki pieniężnej na wielkość rat: zmiana stóp procentowych banku centralnego oddziałuje niemal bezpośrednio na oprocentowanie i wysokość rat. W praktyce oznacza to, że przy gwałtownych podwyżkach raty wzrastają szybciej niż w przypadku wskaźników aktualizowanych rzadziej. Analogicznie, przy obniżkach stóp obciążenia kredytobiorcy maleją szybciej, ale wcześniejsze wzrosty mogą dawać większy łączny koszt spłaty.
PolSTR, zaproponowany jako następca WIBOR-u, również nie zapewniał w analizach istotnej ulgi w kosztach dla konsumentów. Jako wskaźnik oparty na składanych dziennych stopach i aktualizowany co miesiąc jest bardziej zmienny i trudniejszy do samodzielnego zweryfikowania przez klienta niż tradycyjne stawki rozliczane kwartalnie lub rocznie.
Drugim źródłem różnic w kosztach są marże. Jeśli konstrukcja nowego wskaźnika zwiększa ryzyko dla banku — na przykład przez utrudnione hedgingowanie czy niepewność prawną — instytucje finansowe mogą rekompensować to wyższą marżą lub dodatkowymi opłatami. W efekcie zmiana wskaźnika nie znosi ryzyka, lecz może je przenieść do mniej przejrzystych elementów oferty.
Dla klientów kluczowe konsekwencje takiej zmiany to:
- szybsze odczuwanie zmian stóp procentowych — każda decyzja Rady Polityki Pieniężnej wpływa niemal natychmiast na raty,
- większa zmienność wysokości rat — szczególnie przy stosowaniu indeksów aktualizowanych miesięcznie lub codziennie,
- możliwy wzrost kosztu kredytu wynikający z wyższych marż przy nowych konstrukcjach wskaźników,
- trudniejsza weryfikacja rozliczeń — bardziej złożone wzory i kapitalizacja dzienna są mniej przejrzyste dla przeciętnego konsumenta.
Zmiany w mechanice oprocentowania dotyczyłyby nie tylko hipotek: podobne konsekwencje mogą wystąpić w innych segmentach kredytowych, jeśli banki zaczęłyby stosować stopę NBP lub bardziej zmienne wskaźniki jako podstawę oprocentowania.
Podsumowując, dopuszczenie stopy referencyjnej NBP do użycia w umowach kredytowych mogłoby zwiększyć ryzyko i koszty dla kredytobiorców poprzez szybsze przenoszenie decyzji banku centralnego na budżety domowe oraz potencjalny wzrost marż. Ewentualne zmiany wymagałyby korekty przepisów i w praktyce oznaczałyby inną strukturę ryzyka i przejrzystości ofert kredytowych.