UOKiK przypomina, jak bezpiecznie korzystać z pożyczek pozabankowych: sprawdzaj zabezpieczenia, opłaty i domagaj się zwrotu kosztów przy odstąpieniu.
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta dość regularnie wypowiada się na temat pożyczek pozabankowych. Warto przy tym podkreślić, że w żadnej z tych wypowiedzi nie mówi się, że pożyczki są złe, że za drogie, nieopłacalne czy wręcz groźne. Nie – to raczej zestaw wskazówek dla klientów, którzy rozważają zaciągnięcie podobnego zobowiązania. Omówimy te wskazówki w dwóch kolejnych wpisach.
Zabezpieczenie od razu
Teoretycznie pożyczkodawca może zdecydować się na wyznaczenie wysokiego zabezpieczenia albo zastrzeżenie sobie prawa do wyznaczenia zabezpieczenia w przyszłości. Taki zapis godzi jednak mocno w interes konsumenta – zabezpieczenie zawsze powinno być ustalone w taki sposób, aby nie przekraczało rzeczywistych kosztów pożyczki. Bardzo ważne jest to przypadku weksla.
Rada Kredytologa brzmi: nigdy nie podpisuj weksla in blanco, jeśli nie jest jasno wskazana maksymalna kwota, jaką pożyczkodawca może wpisać. Jeśli chodzi o weksle, to nie należy podpisywać tych, które nie zawierają klauzuli „nie na zlecenie”. Dopiero obecność tego zapisu sprawia, że prawo do wypłaty z weksla będzie miał tylko realny wierzyciel.
Dodatkowe opłaty
Ustawowo ograniczona jest wysokość wszystkich pozaodsetkowych kosztów kredytu – nie mogą one przekroczyć 100% jego wysokości. To jednak górny limit (który, jak zobaczysz nawet w oficjalnych materiałach informacyjnych, firmy pożyczkowe notorycznie ignorują). Po prostu więc usiądź z umową i oceń, czy wszystkie dodatkowe prowizje, opłaty za zwłokę i dodatkowe koszty nie są przesadnie wysokie. Nie przejmuj się ustawowymi ograniczeniami – oceniaj te kwoty według własnych kryteriów, ponieważ tak zrozumiesz więcej.
Warto dodać, że pozaodsetkowym kosztem są także opłaty za przedłużenie, dlatego istnieje furtka prawna, która pozwala dochodzić ich zwrotu albo przeliczenia wpłat na poczet spłaty pożyczki, ale to już temat na zupełnie inny wpis.
Bezzwrotne opłaty? Nigdy
To, że poważne firmy pożyczkowe zwracają nawet przelew autoryzacyjny na jeden grosz, nie wynika z ich dobrej woli. To przymus, który nałożył na nich ustawodawca. W pożyczce nie ma prawa być żadnych opłat, które byłyby bezzwrotne. Prowizja za udzielenie pożyczki, opłata manipulacyjna, opłata za rozpatrzenie wniosku, opłata za przygotowanie wypłaty: wszystkie one pojawiają się w różnych umowach i często są nie tylko wysokie, ale i bezzwrotne. Ustawa jednak jasno mówi, że wszystkie koszty mają zostać zwrócone konsumentowi, jeśli kredyt nie zostanie wypłacony, a także wtedy, kiedy umowa nie zostaje zawarta. I tu kolejna ciekawostka: za umowę niezawartą uważa się również umowę, z której konsument zrezygnował, korzystając z przysługującego mu prawa do odstąpienia od umowy zawartej za pośrednictwem internetu. Mówiąc krótko – jeśli rezygnujesz z pożyczki online, to cała kasa, jaką musiałeś wpłacić, musi wrócić do ciebie. Dotyczy to również kredytowalnych kosztów potrącanych z kwoty pożyczki. Jeśli odstępujesz od umowy, to musisz wyjść na zero. Każdy inny manewr jest niezgodny z prawem.
Europejski Bank Centralny podwyższył koszt pieniądza. Sprawdzamy, jakie znaczenie ma to dla polskich oszczędzających, kredytobiorców i przedsiębiorców…