Jak ustrzec sie przed nieuczciwym pożyczkodawcą?

Opublikowano: 05.03.2018

Sprawdź pożyczkodawcę w wykazie KNF i REGON, zweryfikuj członkostwo w ZFP, ignoruj płatne opinie i nigdy nie wpłacaj opłat z góry.

Jak ustrzec sie przed nieuczciwym pożyczkodawcą?
Od paru miesięcy w mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej informacji o nieuczciwych firmach pożyczkowych. Nie wiemy, czy wynika to z jakiejś nowej fali lewych firm, czy może po prostu więcej takich postów pojawia się z innych przyczyn, ale i tak warto wykorzystać tę okazję, żeby powiedzieć to i owo o ochronie swoich interesów w kontaktach z potencjalnym pożyczkodawcą.

Lista ostrzeżeń KNF

Zawsze pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie, czy pożyczkodawca nie trafił na listę ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego. Trafia się tam w związku z toczącymi się postępowaniami o naruszenie ustaw regulujących działanie rynku finansowego, więc choć teoretycznie firma może być uczciwa, to sam proces mocno ją nadweręży, a nierzadko dochodzi też do zawieszenia działalności lub kłopotów z płynnością, i to czyni z pożyczkodawcy niewiarygodnego partnera. Rada od Kredytologa: w ogóle nie warto brać pożyczek w firmach, które trafiły na listę KNF-u, nawet jeśli koniec końców zarzuty okazały się nieprawdziwe, bo sam wpis świadczy o pewnych niedoskonałościach i wadach.

Zrzeszenie w Związku Firm Pożyczkowych

ZFP, jak większość podobnych towarzystw, nie jest organem mającym przesadnie wielki wpływ na firmy członkowskie, jednak wygenerował jakieś podstawowe standardy i można liczyć na to, że jego członkowie się do nich dostosują. Zresztą działalność firm zrzeszonych z ZFP jest statystycznie bardziej przejrzysta, a obsługa klienta generalnie jest oceniana lepiej. Zgoda - to też nie daje pełnej gwarancji, ale z pewnością członkostwo w ZFP jest ważnym krokiem ustalającym wiarygodność pożyczkodawcy.

Opinie

W opinie na stronach firm pożyczkowych nie warto wierzyć. Mamy przeczucie graniczące z pewnością, że ani jedna z nich nie jest prawdziwa. Tak, opinie też można kupić, a znalezienie zdjęcia "klienta" w sieci nie przedstawia żadnego wyzwania. Lepiej przeczytać opinie na forach czy w mediach społecznościowych, ale też zwracając uwagę na negatywne, a nie pozytywne. Dlaczego? Dlatego, że dobrymi wrażeniami mało kto się chwali, a często powtarzające się sygnały o konkretnych problemach w kontaktach z pożyczkodawcą dają już przedsmak tego, na co trzeba się przygotować.

Nigdy nie wpłacaj pieniędzy

Renesans pożyczek w systemie argentyńskim stał się faktem. Dlatego Kredytolog przestrzega: jedyną opłatą, jakiej może zażądać pożyczkodawca, jest przelew weryfikacyjny, który zresztą później zostanie zwrócony. Jeśli na "dzień dobry" musisz przesłać pełny skan dowodu osobistego i jeszcze przelew na 200 złotych, to możesz być pewien oszustwa. Takie pożyczki nigdy nie są wypłacane, a nazwanie takiej opłaty "kosztem rozpatrzenia wniosku" absolutnie niczego nie zmienia. A jeśli chodzi o weryfikację, to nigdy nie przesyłaj ani dokumentów, ani pieniędzy firmie, która nie publikuje regulaminu z własnymi danymi, które też należy sprawdzić w bazie REGON GUS-u.

Ostatnie wiadomości

Aktualności i informacje z rynku finansowego.

Wszystkie wiadomości